Recenzje książek: Akuszerki - S. Jakubowska # 193

Główną bohaterką książki jest Franciszka, która początkowo zostaje mamką we dworze a później wyjeżdża do miasta kształcić się na położną. Obserwujemy jej losy, to jak się rozwija, kształci na przestrzeni lat. Oprócz niej pojawiają się też inne kobiety, których historie są również ważne. Losy Franciszki zostają związane z położnictwem. 

Trzeba przyznać, że w tej historii nie jest nic wyidealizowane. Autorka przedstawia nam życie bohaterów takie jakie było, poznajemy prawdziwe życie na wsi przełomy XIX i XX wieku.  Autorka wykonała ogrom pracy ponieważ oddała ducha tego czasu, styl pisania jest dostosowany do panujących w tamtych czasach realiów. Również język jakim autorka się posługuje jest bardzo obrazowy.  Historia jest bardzo wiarygodna, mamy wrażenie że czytamy o czymś co miało naprawdę miejsce. Akuszerki to opowieść o sile kobiecości, o trudach bycia kobietą ale też o pięknych chwilach, cudzie narodzin. Dowiadujemy się też dużo o zawodzie akuszerki, razem z główną bohaterką poznajemy jego tajniki a także obserwujemy jak się zmieniał na przestrzeni lat. Autorka stworzyła bardzo realną opowieść, bohaterowie są z krwi i kości, klimat wsi został bardzo dobrze przedstawiony, zachowania ludzkie, wierzenia, przesądy podejście do życia. Bohaterowie są dopracowani tak samo jak cała historia. 

Muszę napisać też o tym, że książka została pięknie wydana, okładka jest przepiękna. Mimo, że książka ma ponad 700 stron to czyta się ją bardzo dobrze. 

Polecam Wam sprawdzić ten tytuł jeśli lubicie tego typu książki. Wiem, że nie jest to książka dla każdego ale warto to sprawdzić. 



Opis książki:

"Zima 1885 roku, podkrakowska wieś. Młodziutka Franciszka rodzi swoje pierwsze dziecko. W porodzie towarzyszy jej przybrana matka, znana w okolicy akuszerka.



W tym samym czasie w pobliskim dworze również rodzi się dziecko. Franciszka zostaje zatrudniona jako jego mamka. Splot okoliczności sprawia, że zaczyna pomagać okolicznym kobietom w przyjściu na świat ich dzieci, a dzięki nieoczekiwanemu wsparciu zaczyna naukę w krakowskiej szkole położnych. Na początku jest zagubiona, lecz wkrótce zyskuje pewność siebie. Wraca z Krakowa do rodzinnej wsi bogatsza w wiedzę o rodzeniu, która boleśnie zderza się z wiejską rzeczywistością, biedną i zabobonną. Wciąga ją wir namiętności i wielkiej historii."

2 komentarze:

Dziękuję bardzo za komentarz. Jest mi bardzo miło, że tu zaglądasz i pozostawiasz po sobie ślad.

Na komentarze odpowiadam pod postem u siebie na blogu.



Copyright © 2014 O wszystkim i o niczym , Blogger